Katalog aktualizowany automatycznie: ceny, metraże, kondygnacje, rzuty i status dostępności. Bez dzwonienia po biurach sprzedaży i bez przepisywania z PDF-ów.

Ofertę opisujesz raz w ByBee i zaznaczasz, gdzie ma wisieć. Publikacja, zmiana ceny i zdjęcie z portalu dzieją się dalej same — na każdym podłączonym kanale.
Ekrany, z których agencja korzysta codziennie. Wybierz zakładkę — bez rejestracji.

Otodom, OLX i inne portale obok siebie — z wykrywaniem tej samej nieruchomości wystawionej w kilku miejscach.
Trzy rzeczy, na które w agencji schodzi najwięcej czasu — i co się z nimi dzieje w ByBee.
Sześć zakładek portali, telefony do biur sprzedaży, przepisywanie metraży z PDF-ów — i cennik, który zdążył się zmienić.
Jedno wyszukiwanie: katalog deweloperów, rynek wtórny i własna baza obok siebie. Katalog odświeża się sam — ceny, metraże, kondygnacje, rzuty i dostępność.
Ten sam opis przepisywany do Otodomu, na nieruchomosci-online, do Morizona, na kanał Telegram i do prezentacji dla klienta. Za piątym razem literówka i inna cena.
Dane wpisujesz raz. Otodom, Nieruchomosci-online, Morizon / domy.pl, Telegram i Threads obsługujesz jednym zaznaczeniem portali, opis pisze AI, statusy wracają webhookami.
PDF w mailu, brak odpowiedzi i zero informacji, czy klient w ogóle otworzył załącznik.
Wysyłasz link — otwiera się bez logowania, dobrze wygląda na telefonie i drukuje się do PDF. Widzisz, kto otworzył, ile razy i co kliknął.
Oddajecie nam bazę klientów, więc mówimy wprost, co jest zabezpieczone i czego nie obiecujemy.
Zmiana systemu zwykle rozbija się o jedno: nikomu nie chce się przepisywać dwustu ofert ze zdjęciami. Nie musisz. Mówisz, skąd przenosimy, a oferty wchodzą do ByBee gotowe do publikacji. Przeniesienie nic nie kosztuje — robimy je też w trakcie 60 dni próbnych, zanim za cokolwiek zapłacisz.
60 dni pełnego dostępu za darmo. Potem płacisz tylko za tylu użytkowników, ilu realnie pracuje.
Wszystko, co warto wiedzieć przed startem.